Miałeś zbudować swój pałac
Na twardej, mocnej opoce
Którego wichry i burze
Nigdy tknąć by nie śmiały
Swój pałac, wyniosły i dumny
Na piasku zbudować kazałeś
Spadły deszcze, wezbrały potoki
I runął, upadek był wielki
Nie może złych owoców dobre drzewo wydawać
Ani drzewo złe owoców dobrych wydawać nie może
Teraz stopy masz bose
Na plecach tobół podarty,
W ręku kostur pielgrzyma,
Przed tobą droga daleka
A miałeś zbudować swój pałac
Na twardej, mocnej opoce
Którego wichry i burze
Nigdy tknąć by nie śmiały
Nie może złych owoców dobre drzewo wydawać
Ani drzewo złe owoców dobrych wydawać nie może
Nie poganiaj mnie, bo tracę oddech, Jest już późno, piszę bzdury, ...
zobacz piosenki
AN-24 'Antonow', Paranoja jest goła, Zwierzę, Jest już późno, piszę bzdury, ...
zobacz piosenki